Najpierw były Mistrzostwa Świata FCI w Nitrze, gdzie po raz pierwszy zobaczyłem owczarki belgijskie, później Luksemburg, Paryż i Haan. W Paryżu spotkałem autora monografii o belgach, który kierował zespołem przewodników miejscowej straży miejskiej. On skontaktował mnie z hodowlą Duvetorre, gdzie kupiłem w 2001 r. kupiłem Ynę van 't Hof Arzeele. Od zawsze zainteresowany byłem wyłącznie psami użytkowymi i pracą obronną. Od zawsze chciałem mieć psa obronnego; szybko zrozumiałem, że najłatwiej mi będzie go wyhodować. Dzisiaj planując kolejne mioty myślę w pierwszym rzędzie o psie dla siebie, a później do służby.

W hodowli stawiam na psy zrównoważone, o silnym charakterze i budowie ciała. Każdy z nich może z powodzeniem zamieszkać w moim własnym domu, a zdecydowana większość z nich nadaje się do startu we wszelkiego rodzaju zawodach. Sam nie chciałbym mieć nigdy bojaźliwego psa i bezwzględnie eliminuje je z hodowli, a także nie sprzedaje ich klientom. Wszystkie malinois cechuje wrodzona chęć do pogoni za zdobyczą; większość nastawiona jest na pracę z człowiekiem. Pies psu nie równy, stąd różna jest ich wycena, różne też przeznaczenie. Stawiam jednak na jakość zwierząt, które hoduje i dlatego udzielam na nie praktycznie bezwarunkowej dożywotniej gwarancji, która obejmuje zarówno wady dziedziczne jak i te cechy charakteru, które pies mógł odziedziczyć po swoich przodkach. Jestem pewny bowiem, że to są dobre psy.